82. Formy udziału w przestępstwie i ich karalność w prawie feudalnym
Przestępcą
jest przede wszystkim ten, kto sam zachowuje się w sposób zakazany
przez przepisy prawa karnego: zabija, kradnie, bierze udział w bójce, itd.
Poza
tym możliwe są jednak i dalsze formy udziału w przestępstwie.
Przestępcą może więc być też człowiek, który sam nie popełnił
czynu uznanego za przestępstwo, a tylko w pewien sposób przyczynił
się do jego popełnienia przez inną osobę.
Udział
w przestępstwie może przybrać jedną z następujących trzech
form:
- sprawstwo;
- podżeganie;
- pomocnictwo.
Sprawcą
jest ten, kto sam dopuszcza się czynu zabronionego przez jeden z
przepisów szczególnych kodeksu karnego (lub innej ustawy karnej).
Sprawcą przestępstwa jest człowiek, który własnym
działaniem naruszył zakaz zawarty w przepisie art. 161 k.k.
W
praktyce nierzadko zachodzą wypadki popełnienia przestępstwa przez
kilka osób działających wspólnie. Jest to współsprawstwo.
Każdy ze współsprawców odpowiada tak, jakby sam był sprawcą
przestępstwa: ponosi pełną odpowiedzialność karną.
Podżegaczem
jest ten, kto w jakikolwiek sposób nakłania drugą osobę do
popełnienia określonego przestępstwa. Istotą podżegania jest
budzenie i umacnianie woli popełnienia czynu zabronionego.
Podżeganie występuje zazwyczaj w formie ustnej namowy, ale może
też przybrać inną postać. W określonej sytuacji pewne gesty mogą
być równie wymowne jak słowa. Za podżeganie sąd uzna więc każde
zachowanie się, mające skłonić drugą osobę do popełnienia
przestępstwa.
Pomocnikiem
jest ten, kto świadomie ułatwia drugiej osobie popełnienie
przestępstwa. Pomocnik albo chce popełnienia tego przestępstwa,
albo też przynajmniej na to się godzi. Pomocnictwo może wystąpić
w rozmaitych formach, np. jest pomocnictwem dostarczanie środków do
popełnienia przestępstwa (pieniędzy, narzędzi), udzielenie rad
lub informacji potrzebnych sprawcy, stanie na czatach itp. Polega ono
więc na marginesowym wkładzie pomocnika w przestępstwo (np. stanie
na straży, gdy inni rabują sklep). W razie udziału pomocnika w
samym popełnieniu przestępstwa, jego rola jest podobna do tej, jaką
odgrywa współsprawca.
Podżegacz
i pomocnik ponoszą odpowiedzialność w granicach swego zamiaru.
Oznacza to, że podżegacz odpowiada za przestępstwo, do popełnienia
którego starał się namówić, niezależnie od tego, czy i jakie
przestępstwo popełniono. Odpowiedzialność podżegacza i pomocnika
jest więc niezależna od odpowiedzialności sprawcy przestępstwa.
Podżegacz i pomocnik nie odpowiadają za przekroczenie przez sprawcę
planu działania. Jeżeli namawiali (pomagali) do pobicia, a sprawca
dopuścił się ciężkiego uszkodzenia ciała - odpowiadają tylko
za pobicie. Ale i odwrotnie: jeśli podżegacz starał się sprawcę
skłonić np. do zabójstwa, a ten jedynie zranił ofiarę -
podżegacz poniesie odpowiedzialność wynikającą z art. 148 § 1
k.k., dotyczącego zabójstwa. Może się więc zdarzyć, że kara
wymierzona podżegaczowi lub pomocnikowi, którzy nie wzięli
bezpośredniego udziału w przestępstwie, będzie surowsza, niż
kara poniesiona przez sprawcę. Nie podlegają karze podżegacz i
pomocnik, którzy dobrowolnie zapobiegli dokonaniu przestępstwa.
Jeżeli sprawca, wbrew namowom podżegacza, nie dokonał przestępstwa
i nie usiłował go dokonać, sąd może wobec podżegacza
(pomocnika) zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet
odstąpić od jej wymierzenia w ogóle.
Odpowiedzialność indywidualna była zasadą, gdzie za swój czyn odpowiadał tylko sprawca. Istnieją przypadki odpowiedzialności zbiorowej, nawet wtedy gdy osoby mu bliskie nie popełniły przestępstwa. Chciano pokazać, że przestępca naraża także swoją rodzinę.
Odpowiedzialność
typu terytorialnego istniała, gdy nie udało się schwytać
sprawcy, odpowiadali mieszkańcy. Chciano go skłonić do ujawnienia
się. Gdy na terenie opola znaleziono zwłoki kazano wskazać wieś,
w której doszło do przestępstwa i rodzinę, która miała zapłacić
główszczyznę. Podążano za śladem sprawcy i każda wieś
prowadząca do sprawcy miała pójść jego śladem.
Kary
były zależne od czasu,
kraju, przynależności ofiary i sprawcy do stanu.
Konieczność
wymierzenia kary uzasadniano w ten sposób, że przestępstwo narusza
pewien porządek na świecie i Bóg/bogowie gniewa(ją) się i mogą
się tym zająć. Dlatego społeczeństwo musiało walczyć z
przestępstwami za pomocą kar. Przestępstwo było traktowane jako
grzech, za który trzeba było odpokutować. Według Starego
Testamentu sprawca musiał ponieść taką samą dolegliwość jaką
sam wyrządził, bo tego wymaga sprawiedliwość (zasada talionu). W
Polsce rzadko była stosowana zasada talionu, w pewien sposób
obowiązywała zasada odwetu.
Prewencja
generalna była odstraszaniem społeczeństwa od kary.
W
XVIII w. pojawiła się prewencja indywidualna – kara powinna
wpłynąć na osobę sprawcy, by go wychować.
Co
decydowało o wymiarze kary?
- kary arbitralne zwłaszcza w przypadku przestępstw przeciwko władcy, gdy sam władca decydował czy przestępcę ukarać, a jeśli tak, to jaką karą;
- różnice społeczne – w zależności od stanu do jakiego przynależał pokrzywdzony i sprawca;
- okoliczności obciążające i łagodzące (ad 87).
Komentarze
Prześlij komentarz