50. Ewolucja formy zawarcia małżeństwa
Małżeństwo
– monogamiczny związek jednego mężczyzny i jednej
kobiety (chrześcijaństwo); w czasach prehistorycznych znana była
poligamia.
Małżeństwo zawierano przez:
-
Porwanie (zdobycie) kobiety;
-
Kupno kobiety (w drodze umowy pomiędzy mężczyzną i osobą
sprawującą nad kobietą władzę) zwane mundium. W
okresie pogańskim były to Zmówiny. Tłumaczono,
że to nie jest kupno kobiety, tylko władzy nad nią. Z czasem
zamiast kwoty pieniężnej udostępniano symboliczny przedmiot
(pierścionek lub moneta). To był pierwszy etap, w którym
główną rolę odgrywał Dziewosłęb (swat). Drugi
etap to Zdawiny, w którym kobietę przyprowadzano
do domu mężczyzny wraz z orszakiem. W obecności świadków
mężczyzna gestem musiał pokazać, że bierze ją za żonę.
Ostatnim etapem małżeństwa były Pokładziny, które
stanowiły fizyczne dopełnienie małżeństwa. W okresie
pogańskim małżeństwo było ceremonią świecką.
Po
przyjęciu chrześcijaństwa Kościół coraz bardziej wpływał na
kwestie zawierania małżeństw. Walczono z poligamią, porwaniami
kobiet, z praktyką zawierania małżeństw między bliskimi
krewnymi. Kościół głosił naukę, że małżeństwo jest też
sakramentem, czyli widocznym znakiem działania bożej łaski.
Dlatego potrzebna była zgoda obojga małżonków. Zmówiny
przekształciły się w zaręczyny - umowa co do zawarcia
małżeństw w przyszłości pomiędzy kobietą a mężczyzną.
1197r.
– od tej pory oficjalnie zawierano małżeństwa w
Kościele. Zdawiny przekształciły się w ślub.
Małżeństwo miało być zawierane w obliczu Kościoła
(kapłana i świadków), co nie od razu się przyjęło. I
często było tak że po błogosławieństwo para młoda udawała się
dopiero kolejnego dnia. Kościół nazywał je „małżeństwami
potajemnymi”, czyli zawieranymi bez udziału kapłana. W tych
czasach nie istniały Księgi Stanu Cywilnego, tylko Księgi
Parafialne, by rejestrować wszystkie małżeństwa.
Sobór
Trydencki (1545-1563) uregulował
kwestie zawierania małżeństw przy kapłanie Soborowa konstytucja
(dekret), Tametsi (1563)
zakładała, że aby małżeństwo było ważne musiał
być kapłan, dwóch świadków, musiało być poprzedzone 3-krotnymi
zapowiedziami (co
mogło wykryć ewentualne przeszkody). Wymagany był proboszcz
jednej ze stron, a
nie przypadkowy kapłan.
Szlachta
polska nie uznawała zapowiedzi przed ślubem, gdyż uważała się
za lepszych od chłopów. Twierdziła że osoby przynależące do
stanu szlacheckiego się znają i nie ma potrzeby zapowiedzi. Wśród
szlachty polskiej znany był zwyczaj zawierania małżeństwa w
domu szlachcica.
Komentarze
Prześlij komentarz