1a. Fontes iuris oriundi (źródła powstania prawa)


Zwyczaj - pewna praktyka postępowania w danej społeczności, stosowana w dawnych czasach.
Zwyczaj to źródło prawa zwyczajowego Zwyczaj to nie jest to samo, co prawo zwyczajowe.
Nie każdy zwyczaj przeradza się w prawo zwyczajowe. Żeby tak się stało to muszą być spełnione dwa wymogi:
1) zwyczaj musi być długotrwały (trudno sprecyzować)-liczy się poczucie długotrwałości
2) dana społeczność musi mieć poczucie ważności danego zwyczaju (że tak należy się zachowywać, a kto tego nie czyni, naraża się na sankcje).
Nie każdy długotrwały zwyczaj jest ważny (np. przyjmuje się w Polsce, że to mężczyzna wita się z kobietą jako pierwszy, ale ten zwyczaj nie jest źródłem prawa).
Zwyczaj funkcjonuje w pewnym ograniczonym kręgu lub na terytorium (obszar miasta czy powiatu). Jeżeli ów zwyczaj staje się źródłem prawa, to prawo zwyczajowe też ma ograniczony zasięg. Prawo zwyczajowe ma jeszcze jedną cechę, że powoli się rozwija, ale też powoli się zmienia (może obowiązywać nawet kilkaset lat). Norma prawa może przestać być potrzebna, odpowiadać wymogom danej rzeczywistości i przez to może wygasać poprzez niestosowanie czy zaniechanie.

2. Akt stanowienia prawa dokonany przez odpowiedni organ. Wynikiem działania takiego źródła jest prawo stanowione:
Jaki organ stanowi prawo? Zależy od tego, o jakich czasach mówimy, na jakim obszarze:
- zgromadzenia ludowe w dawnych czasach (Ateny - najbardziej znane, starożytny Rzym w okresie Republiki albo wiec w państwie frankońskim) - nie każdy mógł brać udział w zgromadzeniu (trzeba było być osobą wolną, mężczyzną, w odpowiednim wieku, mieć zdolność do noszenia broni, majątek, odpowiednią przynależność stanową);
- panujący (cesarz rzymski, faraon, król w okresie feudalizmu);
- Sejm walny (nie zawsze był organem stanowiącym prawo w Polsce); królowie początkowo wydawali ustawy (Bolesław Chrobry jest znany z tego typu ustaw, także religijnych, dotyczących Kościoła). W trakcie funkcji ustawodawczej przez Sejm Walny także królowie brali udział w czynności ustawodawczej. Wydawali edykty, zwłaszcza w sprawach wyznaniowych, zarządu majątkiem królewskim, czy legaliami (sfery działalności zastrzeżone dla panującego, pewne monopole);
Sejm walny w Polsce (1495r.) wydawał ustawy zwane Konstytucjami (łac. ‘constituare’ – stanowić). Dziś w Polsce ustawy wydaje Sejm;
- Zgromadzenia stanowe - w Anglii parlament; początkowo król angielski wydawał ustawy, a nie Parlament;
-Stany generalne we Francji (odpowiednik angielskiego parlamentu) - nie miały kompetencji ustawodawczej, miał je król (wydawał ordonanse = ustawy);
-akty niższego rzędu: rozporządzenia, statuty np. uniwersytetów (zasięg bardzo lokalny), przepisy rad gmin ( w miastach lokowanych na prawach niemieckich).
Istniało przekonanie, że prawa zwyczajowego nie należy zmieniać prawem stanowionym; można jedynie wyjaśniać. Prawo zwyczajowe miało większą rangę w wielu sferach państwa (prawo prywatne: prawo spadkowe, prawo rodzinne, zobowiązania to była domena prawa zwyczajowego; prawo stanowione regulowało kwestie zarządu państwem, dzisiaj nazwalibyśmy je prawem administracyjnym; po części prawo karne, które było także pod dużym wpływem prawa zwyczajowego). Tak było też w dawnej Polsce.
Czasami organy stanowiące źródła prawa stanowionego odnosiły się do prawa zwyczajowego w sposób krytyczny poprzez uchylenie danego zwyczaju. Przykładem mogą być Statuty Kazimierza Wielkiego, czyli zamierzona kodyfikacja prawa zwyczajowego (w uproszczeniu mówiąc). Spotykamy też przepisy uchylające zwyczaj („uważając dany zwyczaj za szkodliwy, uchyla się.”)

3. Precedens - wyrok stanowiący wzór w sprawach podobnych; polega na tym, że inne sądy, zwłaszcza sądy niższego rzędu, mają obowiązek stosować się do danego wyroku. 
System prawa anglosaskiego wywodzi się jeszcze ze średniowiecza. Taką powagę miały orzeczenia sądów królewskich, tzw. „westminsterskich”, bo tam znajdowała się ich siedziba. Stanowiły one wzór konieczny do naśladowania. Wykształcenie prawnicze w Anglii polegało na uczeniu się precedensów, a nie kodeksów. Takie podejście miało zalety (jeśli sądy są zobligowane do orzekania według pewnego wzorca, to powoduje to pewne ujednolicenie, przez co uniknęły partykularyzmu), ale miało też wady (takie stosowanie wyroków jako pewnych wzorców doprowadziło do pewnej sztampy; jeden szablon przyłożony do różnych przypadków nie zawsze działał jak należy).
W Polsce nie ma precedensów, gdyż są one typowe dla systemu anglosaskiego. W Polsce słysząc, że sąd wydał wyrok precedensowy, znaczy to że zmierzył się on z jakąś nowością i wydał wyrok w tej sprawie. Jednak inne sądy nie muszą się do niego stosować. Chociażby wyroki Sądu Najwyższego nie mają walorów precedensu, mimo że sędziowie się na nie powołują. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

38. Źródła prawa cywilnego na ziemiach polskich w okresie zaborów

54. Wyprawa, posag i wiano

37. Źródła prawa karnego na ziemiach polskich w okresie zaborów