92. Zasady procesu inkwizycyjnego

W procesie inkwizycyjnym wszystkie etapy postępowania spoczywały w rękach jednego organu, czyli jednej osoby zwanej inkwizytorem lub instygatorem, która musiała się wysilić, by schwytać przestępcę, oskarżyć i wydać wyrok, co prowadziło do tego, że wyrok był zazwyczaj skazujący.

Było ograniczone prawo do obrony (w większości krajów europejskich było ono iluzoryczne). Dotyczyły spraw politycznych, gdzie nie można było mieć obrońcy.
Wyjątkiem było prawo polskie, gdzie można było mieć obrońcę, a jeśli się go nie miało, to przydzielano go z urzędu.

Postępowanie wszczynano z urzędu, stąd można mówić, że był to proces skargowy. Skarga była wnoszona przez osobę urzędową, osobę publiczną.
Oskarżycielem nie był pokrzywdzony, on tylko informował o przestępstwie i był zwany w prawie polskim delatorem (donosicielem), który mógł popierać oskarżenie, ale nie był oskarżycielem posiłkowym.

- proces był tajny;
- proces był pisemny, czyli znaczenie miało to, co było zapisane (liczono, że oskarżony się pomyli i na piśmie można było wykazać, że kłamie);
- na czele hierarchii dowodów wysunęło się przyznanie się do winy oskarżonego, co oznaczało dla sędziego koniec postępowania i wydanie wyroku, więc próbowano egzekwować taką formę przez tortury.

Teoretycznie istniał zakaz tortur pewnych osób: ciężarnych, szlachty, osób z tytułem doktora. Nie zawsze przestrzegano tego zakazu. Sędzia wymyślał rodzaj tortur, a wykonywał je kat.
Bartłomiej Groicki pisał, że tortury to był wątpliwy środek dowodowy, gdyż jeśli ktoś miał wysoką odporność na ból, to na niego tortury nie działały. Ale jeśli miał niską odporność na ból, to przyznał się do wszystkiego.
W Polsce tortury powtarzano, by zeznania złożyć powtórnie, a gdy była sprzeczność pomiędzy pierwszymi a drugimi zeznaniami, to stosowano tortury po raz trzeci.


Sądy w Niemczech i we Francji też orzekały według procedury inkwizycyjnej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

38. Źródła prawa cywilnego na ziemiach polskich w okresie zaborów

54. Wyprawa, posag i wiano

37. Źródła prawa karnego na ziemiach polskich w okresie zaborów